Join for FREE | Take the Tour Lost Password?
[x]

deviantART

 

I'll never....

Mon Oct 19, 2009, 1:39 AM
I'll never...

Zastanawiam się kiedy z obrzydliwej szarej myszki stałam się "piękną" kobietą.
Ktoś kto kiedyś brzydził się powiedzieć do mnie "cześć" teraz tytułuje się być moim starym znajomym. Wiele się zmieniło przez te 5 lat, zmieniłam się i ja. Z energicznej dziewczyny z charakterem stałam się rozbitą nerwowo, cyniczną,wulgarną jędzą. Wygląd może zmylić prawda?

Nie zmieniły się tylko smutne oczy patrzące na zdradę. Słuch, który wciąż słyszy kolejne słodkie kłamstwa. Dłonie, które stają się bezsilne w obliczu bólu prawdy. Serce, które straciło chęci do życia, wielokrotnie zdeptane.

Ponad pięć lat temu zaczęłam się odcinać od społeczeństwa, brutalnie do tego zmuszona. To był mój sposób na uwolnienie się z koszmaru, musiałam walczyć o swoje. Przez ten czas wiele się działo wokół mnie. Waśnie w rodzinie, kłótnie z przyjaciółmi, utrata wiary w cokolwiek, zamknięcie w czterech ścianach, niespełnione marzenia. Nie miałam siły.
W końcu zostałam sama, przestały mieć dla mnie jakąkolwiek wartość takie rzeczy jak rodzina czy też przyjaciele. Od początku tego roku miałam to naprawić, znaleźć sens w życiu, jednak stan moich nerwów już na to nie pozwala. Już nad tym nie panuję. We wszystkim co słyszę widzę kłamstwo, fałsz, coś co ma mnie zgnębić, zastraszyć, wykorzystać, zranić. Obce miejsca, obcy ludzie, miejsca publiczne mnie przerażają...nie potrafię się bawić...wolę zamilknąć to moja ucieczka, bo przecież...
Mnie już nie ma.....nie zaufam nikomu nawet samej sobie...



...love again

  • Mood: Hopeless
  • Listening to: yellow butterfly
  • Reading: ke?
  • Watching: [*]
  • Playing: my life
  • Drinking: %

Bezcelowe zło

Sat Sep 12, 2009, 11:18 AM
Wczoraj była rocznica jednego z najtragiczniejszych zdarzeń jakie kojarzę za swojego żywota.
11 września 2001 dzień, w którym każdy mógł poczuć niepokój i brak bezpieczeństwa.

Fakty...

Godzina 8:46,
Samolot AA flight 11 wlatuje w północną wieżę World Trade Center. Wybuch paniki, przerażenie, zgroza. Kiedy ład i spokój został złamany.

Godzina 9:03,
Samolot UA flight 175 uderza w południową wieżę. W szoku jest cały świat.

Godzina 9:37,
Samolot AA flight 77 uderza w Pentagon.

Godzina 9:59,
Południowa wieża jako pierwsza zawala się.

Godzina 10:06,
Samolot United Flight 93 rozbija się w Shankville, w śledztwie przewidują, że miał uderzyć w Biały Dom jednak nie doleciał. Nieoficjalna wersja mówi, że pasażerowie samolotu przeciwstawili się zamachowcom po wiadomościach o tym co stało się z innymi porwanymi samolotami, by uniknąć kolejnej tragedii.

Godzina 10:28,
Północna wieża zostaje zrównana z ziemią.


Cztery porwane samoloty, cztery tragedie...
W World Trade Center zginęło 2602 osób i 26 uznano za zaginionych,
Loty 11 i 175 przyniosły za sobą kolejno 88 i 59 ofiar.
W Pentagonie zginęło 125, a w samolocie, który w niego uderzył 59 osób.
Samolot rozbity w Shankville zatracił 40 dusz.

Łącznie zginęło 2,973 zabitych i 26 osób oficjalnie uznano za zaginione.
Nasuwają się pytania: dlaczego? dlaczego do takich zdarzeń dochodzi? jaki jest w tym cel? Dla religii? Z nienawiści? Dlaczego ci niewinni ludzie musieli zginąć? Dlaczego łzy rodzin ofiar zamachów musiały lać się strumieniami?

Osobiście...

Minęło 8 lat, w dniu tych ataków miałam 13 lat. Relacja, którą widziałam w telewizji wydawała mi się kolejnym filmem o zagładzie, przecież takie rzeczy nie dzieją się naprawdę? Prawda? A jednak to była rzeczywistość...
Nawet, gdy dziś obejrzałam film z tego zdarzenia przeszły mnie dreszcze. Widok walących się wież mnie przeraża. Coś co naprawdę przerasta ludzkie pojęcie...Dlaczego tak jest?
Gdy czyta się o tych wszystkich niewiadomych, każdy w stanie jest dostrzec w tych domysłach pewną logikę. Jednak myśl, że tak mogło być naprawdę z wszystkimi nieczystymi wystę;pkami, myśląc, że wiele osób można było uratować, a jednak ich zamordowano, wszystko to wywołuje uczucie zgrozy, niewyobrażalnej zgrozy.To zbyt okrutne...



Na koniec..

Oficjalne śledztwo w sprawie zamachów z 11 września już się zakończyło jednak wiele spraw wciąż przysłania mgła niewiedzy. Gdzie leży prawda? Zapewne nigdy się nie dowiemy, a historia wszystko zatai, ludzie jednak nie zapomną dnia gdy ich spokój o własne bezpieczeństwo złamany...


Linki...

[link]

[link]

[link]

  • Mood: Mortified
  • Listening to: Requiem for a dream/ how to save a life
  • Reading: ke?
  • Watching: [*]
  • Playing: my life
  • Drinking: desperados

Wiewiórka

Wed Sep 9, 2009, 9:47 AM
Może być każda...ale...\"wiewiórkę\" sobie odpuść, ona nie ma serca.

  • Mood: Exhilarated
  • Listening to: Our Truth
  • Reading: ke?
  • Playing: my life
  • Drinking: desperados :D

The end ;]

Sat Aug 15, 2009, 9:40 AM
I tak też drogie dzieci, chłopcy i dziewczęta mój urlop się kończy...
Niezmiernie się z tego cieszę!Żałuje, że w ogóle ten urlop miałam...
totalna strata dni wolnych od pracy! No ale cóż poradzić przestój to przestój, ależ się stęskniłam za pandziakami chyba jak wejdę w poniedziałek na halę to normalnie rzucę się na każdego z osobna i wyściskam tak, że l-4 murowane, hahaha.


No może jednak te 2 tygodnie nie były takie złe, pierwszy tydzień zdychałam to przez dentystę,to przez to że jestem kobitą, a i jeszcze kłótnia moich kumpli w Krakowie nic tylko się pociąć! Jak dobrze, że w sobotę popołudniu przywlekłam zgrzewkę 24x mojego piwka ^^ oj sobota i niedziela piękne dni ^^ Ciągle siedziałam w domu, bo albo pogoda była nie ta,albo umierałam co gorsza spać nie mogłam. Nie no, nie gibałam się po 24h na krześle chociaż tak....ale trochę w innym sensie...
Przeczytałam 3 razy jedną z najfajniejszych mang shoujo jakie czytałam! tak 3 razy cała serię 36 tomów Hana Yori Dango i za każdym razem tak samo się śmiałam, czy robiłam maślane oczka, czy zaś ubolewałam "ludzie pójdzie na żywioł". Bogaty zadufany w sobie młodzian o wyjątkowo agresywnym usposobieniu rlz dla niego wszystko jest proste ehh chciałabym mieć tak prosty tok myślenia jak on :D

(Co do mang natknęłam się dzisiaj przypadkiem na ciekawy tytuł z bardzo charakterystycznym poczuciem humoru. Po raz kolejny proste myślenie rlz! Samej momentami, aż świeczki w oczach się zaświeciły z rozbawienia...

[link])

Drugi tydzień zaczął się od porządków tak i tak w końcu nie wyrobiłam się przed powrotem rodziców!życie! Co pozostało tylko przespać resztę tygodnia! Był jeden dzień zawieszenia broni a w srodę znów zawrzało i jak tu się odstresować w tym prywatnym Afganistanie/Iraku?!


Jak dobrze ze już pojutrze poniedziałek....

  • Mood: Lazy
  • Listening to: Breathe Slow
  • Reading: ke?
  • Playing: my life
  • Drinking: ginger beer

Little problem with dev

Sat Aug 1, 2009, 11:52 PM
OMG! I couldn't log on Deviantart over two weeks!
But finally I'm here again! (I don't know how but forget the details)

What can I say? as always I was lazy bitch so theres no new art for ya :P
Thought my summer vacations just started I don't think I will find time for drawing in my lazy dumb doin' nothing for two weeks :)

Yeah that means no plans, no traveling, no work, no antything! I'm gonna sleep all the time and yearn after my friends from job. That's totally awesome don't you think?!
That question wasn't to show my negative attitude but opposite. I'm happy to rest for a while...

Ok,ok I'm ending this speech. See ya later and have a good vacations guys! :P

  • Mood: Lazy
  • Listening to: Breathe Slow
  • Reading: ke?
  • Playing: my life
  • Drinking: ginger beer

Site Map